AktualnościPanama 2019

Droga Krzyżowa na Cinta Costera – słowo Ojca Świętego, rozważania + galeria

1.66Kviews

Słowo Papieża Franciszka wygłoszone na zakończenie nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

Panie, Ojcze miłosierdzia, na tej Cinta Costera, wraz z wieloma młodymi ludźmi przybyłymi z całego świata towarzyszyliśmy Twemu Synowi na drodze krzyża. Tej drodze, którą zechciał przebyć dla nas, aby nam ukazać, jak bardzo nas kochasz i jak bardzo jesteś zaangażowany w nasze życie.

Droga Jezusa na Kalwarię jest drogą cierpienia i samotności, która trwa w naszych czasach. Idzie On i cierpi w wielu obliczach, które cierpią z powodu zadowolonej i znieczulającej obojętności naszego społeczeństwa, społeczeństwa, które konsumuje i które zużywa się, które ignoruje innych i siebie w cierpieniu swoich braci.

Również my, twoi przyjaciele, Panie, dajemy się ponieść apatii i marazmowi. Niejednokrotnie pokonał nas i sparaliżował konformizm. Trudno było rozpoznać Ciebie w cierpiącym bracie: odwracaliśmy wzrok, by nie widzieć; chroniliśmy się w hałasie, by nie słyszeć; zakryliśmy usta, żeby nie krzyczeć.

Zawsze ta sama pokusa. Łatwiej i „bardziej opłaca się” być przyjaciółmi w zwycięstwach i chwale, w sukcesach i oklaskach; łatwiej jest być blisko tego, który jest uważany za popularnego i wygrywającego.

Jak łatwo wpaść w kulturę znęcania się, molestowania i zastraszania, bezwzględności wobec słabego.

Dla Ciebie tak nie jest, Panie: na krzyżu utożsamiłeś się z każdym cierpieniem, z każdym, kto czuje się zapomniany.

Dla Ciebie tak nie jest, Panie, ponieważ chciałeś wziąć w ramiona tych wszystkich, których często uważamy za niegodnych uścisku, czułości, błogosławieństwa; lub, co gorsza, nawet nie zdajemy sobie sprawy, że tego potrzebują, ignorujemy ich.

Dla Ciebie tak nie jest, Panie: na krzyżu jednoczysz się z drogą krzyżową każdej osoby młodej, w każdej sytuacji, aby ją przekształcić w drogę zmartwychwstania.

Ojcze, dzisiaj droga krzyżowa Twego Syna trwa nadal:

trwa nadal w stłumionym krzyku dzieci, którym uniemożliwia się narodziny i wielu innych, którym odmawia się prawa do posiadania dzieciństwa, rodziny, edukacji; które nie mogą się bawić, śpiewać, marzyć…;

trwa nadal w kobietach maltretowanych, wyzyskiwanych i opuszczonych, pozbawionych godności;

i w smutnych oczach ludzi młodych, którzy widzą, że zabrano im nadzieje na przyszłość z powodu braku wykształcenia i przyzwoitej pracy;

trwa nadal w udręce młodych twarzy, naszych przyjaciół, którzy wpadają w sieci ludzi bez skrupułów – są wśród nich też ludzie, którzy twierdzą, że Tobie służą, Panie -, sieci wyzysku, przestępczości i przemocy, które zżerają życie młodych.

Droga krzyżowa Twojego Syna trwa nadal w wielu młodych ludziach i rodzinach, którzy pochłonięci przez spiralę śmierci z powodu narkotyków, alkoholu, prostytucji i handlu ludźmi, są pozbawieni nie tylko przyszłości, ale i chwili obecnej. I tak, jak zostały podzielone Twoje szaty, Panie, tak też ich godność jest rozdzierana i maltretowana.

Droga krzyżowa Twojego Syna trwa nadal w młodych o ściśniętych twarzach, którzy utracili zdolność marzenia, tworzenia i wymyślania jutra, a którzy „idą na emeryturę” z bólem rezygnacji i konformizmu, będącym jednym z najbardziej zażywanych narkotyków w naszych czasach.

Trwa nadal w ukrytym i oburzającym bólu tych, którzy zamiast solidarności ze strony społeczeństwa pełnego obfitości, znajdują odrzucenie, ból i nędzę, a co więcej są określani i traktowani jako niosący i odpowiedzialni za wszelkie zło społeczne.

Cierpienie Twojego Syna trwa nadal w zrezygnowanej samotności osób starszych, opuszczonych i odrzuconych.

Trwa nadal w ludach pierwotnych, pozbawionych swoich ziem, korzeni i swojej kultury, uciszając i tłumiąc wszelką mądrość, jaką mają i mogą nam zaoferować.

Ojcze, droga krzyżowa Twojego Syna trwa nadal w wołaniu naszej matki ziemi, która jest zraniona w swoim łonie zanieczyszczeniem atmosfery, jałowością swych pól, brudem swych wód, która jest sponiewierana przez pogardę i szaleńczą konsumpcję, przekraczającą wszelki rozsądek.

Trwa nadal w społeczeństwie, które zatraciło zdolność płaczu i wzruszenia się w obliczu cierpienia.

Tak, Ojcze, Jezus nadal idzie, dźwigając i cierpiąc w tych wszystkich obliczach, podczas gdy świat obojętny i wygodnie cyniczny jest pochłonięty dramatem swej beztroski.

A my, Panie, co robimy?

Jak reagujemy wobec Jezusa, który cierpi, podąża, emigruje w obliczu tak wielu naszych przyjaciół, tylu nieznajomych, których nauczyliśmy się czynić niewidocznymi?

A my, Ojcze miłosierdzia,

czy pocieszamy i towarzyszymy Panu, bezbronnemu i cierpiącemu, w najmniejszych i najbardziej opuszczonych?

Czy pomagamy Mu dźwigać ciężar krzyża, jak Cyrenejczyk, stając się budowniczymi pokoju, twórcami przymierzy, zaczynami braterstwa?

Czy mamy odwagę trwać u stóp krzyża jak Maryja?

Kontemplujemy Maryję, kobietę silną. Od niej chcemy nauczyć się trwać stojąc pod krzyżem. Z Jej stanowczością i odwagą, bez uników i złudzeń. Potrafiła towarzyszyć cierpieniu swego Syna, Twego Syna, Ojcze; wspierać Go swym spojrzeniem i chronić swym sercem. Cierpieniu, które znosiła, ale które Jej nie przygniotło. Była silną kobietą mówiącą „tak”, która wspiera i towarzyszy, chroni i bierze w ramiona. Jest Ona wielką opiekunką nadziei.

Także i my, Ojcze, pragniemy być Kościołem, który wspiera i towarzyszy, który potrafi powiedzieć: oto jestem! w życiu i krzyżach tak wielu Chrystusów, którzy idą obok nas.

Nauczmy się od Maryi mówić „tak” silnej i stałej wytrwałości wielu matek, ojców, dziadków, którzy nigdy nie przestaną wspierać i towarzyszyć swoim dzieciom i wnukom, gdy „wpadną w tarapaty”.

Od Niej nauczmy się mówić „tak” upartej cierpliwości i kreatywności tych, którzy nie tracą ducha i zaczynają od nowa w sytuacjach, w których wydaje się, że wszystko jest stracone, starając się tworzyć przestrzenie, środowiska rodzinne, ośrodki opieki, które byłyby wyciągniętą ręką w trudnościach.

W Maryi uczmy się mówić „tak” tym, którzy nie milczeli i nie milczą w obliczu kultury molestowania i nadużycia, złego traktowania i przemocy, oszczerstw i agresji, działając na rzecz zapewnienia szans oraz warunków bezpieczeństwa i ochrony.

W Maryi uczymy się przyjmować i gościć wszystkich, którzy doznali porzucenia, którzy musieli opuścić lub utracić swoją ziemię, swoje korzenie, rodziny i pracę.

Ojcze, podobnie jak Maryja, chcemy być Kościołem, Kościołem, który sprzyja kulturze zdolnej do przyjmowania, chronienia, promowania i integrowania: która nie piętnowałaby, a tym bardziej nie uogólniała z najbardziej absurdalnym i nieodpowiedzialnym potępieniem, utożsamiając każdego imigranta jako niosącego zło społeczne.

Od Niej chcemy się nauczyć stać obok krzyża, nie z sercem opancerzonym i zamkniętym, ale z sercem, które umiałoby towarzyszyć, znającym, co to czułość i poświęcenie; które rozumiałoby, co znaczy miłosierdzie, postępując z szacunkiem, delikatnością i zrozumieniem. Pragniemy być Kościołem pamięci, który szanowałby i doceniał starszych i przywrócił im należne im miejsce strażników naszych korzeni.

Ojcze, jak Maria, chcemy się nauczyć „stać”.

Naucz nas, Panie, stać u stóp krzyża, u stóp krzyży. Otwórz dziś wieczór nasze oczy, serce. Ocal nas od paraliżu i zamętu, od lęku i rozpaczy. Ojcze, naucz nas mówić: oto jestem tu z twoim Synem, razem z Maryją i razem z tylu umiłowanymi uczniami, którzy pragną przyjąć Twe królestwo w sercach. Amen

Źródło: www.press.vatican.va

https://press.vatican.va/content/salastampa/it/bollettino/pubblico/2019/01/25/0065/00139.html#pl

 

 

 

 

ROZWAŻANIA DROGI KRZYŻOWEJ

 

Stacja I – Jezus w Ogrodzie Oliwnym (Mk 14,32-36)

Rozważanie przygotowała młodzież z Hondurasu.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Nie musimy czekać, aż będziemy idealnymi, aby powiedzieć: „Oto jestem”.

                                                                            papież Franciszek

 

Zobacz, jak Syn Człowieczy został wydany w ręce grzeszników, oddał się im całkowicie, aby stać się całkowitą ofiarą miłości, oddać życie za wszystkich.

Zaangażujmy się całym sercem w to modlitewne spotkanie i wsłuchujmy się w wezwania płynące z Ogrodu Oliwnego: aby pełnić wolę Ojca i przeżywać nasze życie jako nieustanne TAK. Podjęcie ich czyni młodych odważnymi w pójściu za Jezusem, bardziej zdeterminowanymi w dawaniu odpowiedzi na głos powołania i wierniejszymi w jednoczeniu się z kielichem męki Chrystusa, aby stawał się On nadzieją i błogosławieństwem dla wszystkich.

Ogrójec zawsze będzie pamiątką ciszy, modlitwy, cierpienia. Bóg przychodzi w sposób cichy i dyskretny, nie naruszając naszej wolności. Koniecznie trzeba więc przygotować się do słuchania Jego słowa z uwagą, nauczyć się czytać wydarzenia oczyma wiary i pozostawać otwartymi na niespodzianki Ducha Świętego.

Módlmy się:

udziel nam, Panie, radości mówienia Tobie „tak”, radości z pozwalania Tobie, byś nas wzywał i posyłał jako Twoich świadków wobec wielu ludzi – zwłaszcza wobec żyjących w sytuacji wielkiej niepewności materialnej oraz kryzysu duchowego i moralnego.

Niech Maryja z Suayapa, patronka Hondurasu, słodka, pokorna i mała Dziewica, uczy nas, że Jezus, Jej Syn, a nasz Nauczyciel, jest wolnością i nadzieją; niech ci, którzy są prześladowani na różne sposoby i w wielu miejscach świata, czują braterską pociechę całej ludzkości.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja II – Jezus zdradzony przez Judasza i pojmany (Mk 14,43-46)

Rozważanie przygotowała młodzież z Kuby.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Ojcze, aby wszyscy stanowili jedno, aby świat uwierzył. (J 17,21)

 

Jeśli chcemy żyć zgodnie z tym, do czego wzywał Jezus, budujmy jedność, którą On głosił i którą hojnie nas obdarzył.

„Nauczycielu!” – tak Judasz mówi do Jezusa. Dzisiaj także my przybliżamy się do Jezusa, zdradzonego i pojmanego. Dzisiaj widzimy, jak bardzo potrzebujemy budować jedność, by nasza wiara stawała się wymowną służbą, niosącą ludziom prawdę i nadzieję, które zostały nam dane przez Jezusa.

Z serca Kuby wołamy, abyśmy stawali się budowniczymi jedności, życia i radosnej nadziei, by dać światu nowy impuls do życia, do radosnego poszukiwania tego, co nas jednoczy. Droga Kościoła, który jest budowniczym jedności, przechodzi przez Ogród Oliwny, aby znaleźć w cierpieniu Jezusa zachętę do leczenia ran, wznoszenia mostów, do łączenia ludzkich wysiłków, budowania braterskich wspólnot, które będą tworzyć przymierza w radości i nadziei.

Módlmy się:

Panie Jezu, zdradzony i pojmany w Ogrójcu, prosimy Cię, aby drzewa oliwne, które otaczały Cię podczas Twej męki, zazieleniły się teraz jako znak jedności, komunii i pokoju dla wszystkich i w każdym miejscu świata.

Niech Maryja, miłosierna Pani z El Cobre, patronka Kuby, uczy nas, że Jezus, Jej Syn, a nasz Nauczyciel, stale wzywa nas, abyśmy „byli jedno” (por. J 17), a także byśmy nieustannie pracowali w komunii i braterstwie.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja III – Jezus skazany przez Sanhedryn (Mk 14,55-60.62.64)

Rozważanie przygotowała młodzież z Salwadoru.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości,

albowiem do nich należy królestwo niebieskie. (Mt 5,10)

 

Naśladować Jezusa, to żyć dla Niego, żyć Jego hojną miłością, która daje siły, by świadczyć o prawdzie z miłością.

W chwalebnej koronie męczenników św. Oscar Arnulfo Romero, biskup i świadek wiary, przypomina nam, że scena z Sanhedrynu powtarza się w historii i że również dzisiaj wielu jest prześladowanych, zwalczanych, potępianych, ponieważ ich spójne i autentyczne życie jest zgorszeniem dla świata.

Głos męczenników zawsze będzie pieśnią nadziei. Głos pasterzy żyjących na wzór Jezusa będzie nadal wskazywał owczarni drogę życia i nadziei. Głos tych, którzy umierają za dochowanie wierności Jezusowi, jest wiecznym krzykiem nadziei i błogosławieństwa.

Módlmy się:

Panie Jezu, chwało męczenników i korono tych, którzy oddają życie z miłości, umacniaj naszą wiarę i czyń z nas odważnych świadków Twojego pokoju.

Niech Maryja, Dziewica pokoju, patronka Salwadoru, przypomina nam, jak bardzo cenne są w oczach Pana serca ofiarowujące się za tych, którzy, jednocząc się z Chrystusem, oddają swoje życie. Niech młodzi uczą się poświęcać swoje życie, oddawać je z radością, aby Chrystus był życiem dla świata.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja IV – Zaparcie się Piotra (Mk 14,66-72)

Rozważanie przygotowała młodzież z Gwatemali.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Szymonie, (…) czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham.

Rzekł do niego: Paś owce moje! (J 21,16)

 

Z jaką miłością posyła nas Bóg, abyśmy szukali, troszczyli się i otaczali miłością te owce, które są słabsze, wątłe, ignorowane?

Bóg zechciał objawić swojego Syna z ludzką twarzą tych wszystkich, którzy mieli zostać odkupieni. Dlatego też zaparcie się Jezusa jest zaprzeczeniem Jego pełnej miłości woli, by zjednoczyć się z każdym człowiekiem, pochodzącym z jakiejkolwiek kultury, by zjednoczyć się ze wszystkimi, którzy są zdolni uznać Go za Pana i Zbawiciela.

Nasze ludy rdzenne są obrazem Jezusa bolesnego, którego ból przez stulecia naznaczał ich życie. Negowani i zapomniani odnaleźli w Panu Jezusie obraz ich bólu, obraz tak wielu zapomnianych. Dlatego utożsamili się z cierpiącym Sługą i ujrzeli w swoich obrońcach rękę Boga, wyciągniętą do nich, którzy powinni być najbardziej kochani, ponieważ to oni są pierwotnymi mieszkańcami tych terenów. Indianie, rdzenni mieszkańcy tej ziemi, stali się tak bliskimi Jezusa, że odbił On w ich twarzach swoje oblicze, oblicze rzeźbione i malowane z miłością przez tych, których uczynił swymi braćmi i siostrami.

Módlmy się:

Panie, daj nam Twoją gorliwość dobrego Pasterza i Twoją miłość, abyśmy zawsze z pośpiechem szli na poszukiwanie tych, którzy najbardziej cierpią.

Nich Matka Boża Różańcowa, patronka Gwatemali, stale przypomina nam, że Jej Syn nieustannie znajduje w naszych rdzennych mieszkańcach czułość żłóbka i Krzyż, który rozkwita w nadziei.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja V – Jezus sądzony przez Piłata (Łk 23,1-4.23-24)

Rozważanie przygotowała młodzież z Kostaryki.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Jezus odpowiedział Piłatowi: Tak, jestem Królem. (por. Łk 23,3)

 

Królestwa tego świata przemijają. Królestwo Jezusa, którym są sprawiedliwość, miłość, radość i prawda, trwa na zawsze.

Jezus jest Panem wszystkiego. Pewnego dnia całe stworzenie stanie w Jego chwalebnej obecności, ponieważ Bóg złożył w ręce ludzkości ten wspaniały świat, pełen piękna i harmonii.

Tak jak Piłat myśleliśmy, że możemy rządzić wszystkim, a doprowadziliśmy do zniewolenia stworzenia z powodu ambicji nielicznych z nas; ambicji tych, którzy uważali się za panów, podczas gdy są tylko zarządcami. Nasza planeta, nasz dom nie może stawać się ofiarą ludzkiej obojętności i pragnienia samowystarczalności.

Módlmy się:

Panie Jezu, prosimy Cię, abyś nas uczynił sprawiedliwymi, abyś dał nam mądrość dostrzegania Bożych znaków w całym stworzeniu.

Niech Matka Boża Anielska z Kostaryki przypomina nam, że Ty, Panie, skazany na niesprawiedliwą śmierć, będziesz Panem wszystkich. Módlmy się wraz z Nią: „Bądź uwielbiony, Panie, przez naszą siostrę – matkę Ziemię, która nas żywi, kieruje nami i wydaje rozliczne owoce, kolorowe kwiaty i zioła”.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja VI – Jezus ubiczowany i cierniem ukoronowany (Mt 27,26-30)

Rozważanie przygotowała młodzież z Wenezueli.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście mnie. (Mt 25,35)

 

Ewangelia według św. Marka mówi o niegodziwych szyderstwach i straszliwych obelgach, którymi obrażano Jezusa. Biczowanie i korona cierniowa nadal okrutnie ranią twarz i ciało Jezusa.

Jezus chce, abyśmy odnaleźli Go w bólu migrantów i udręce uchodźców. On sam był jednym z nich jako dziecko w Egipcie. On sam słyszał kiedyś kroki ludzi, którzy także dzisiaj brutalnie prześladują tych, którzy nie tylko stracili wszystko, ale również widzą, jak zamykają się przed nimi granice i drzwi, jak granice państw są otaczane ostrymi cierniami, które grożą, okazują lekceważenie i odrzucenie tak wielu siostrom i braciom.

Módlmy się:

Panie Jezu, który nadal kroczysz przez świat pośród tak wielu wyrzuconych ze swej ziemi, którzy przypominają nam o Twojej obecności, spraw, abyśmy potrafili przyjąć Cię z miłością.

Niech Matka Boża z Coromoto, patronka Wenezueli, Ta, która towarzyszy bijącym sercom tylu migrantów i uchodźców, pomaga nam widzieć w tych naszych braciach oblicze Jezusa, troszczyć się, leczyć i napełniać nadzieją serca tak wielu ubiczowanych i cierniem ukoronowanych, którzy stracili nawet własną ojczyznę.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja VII – Jezus niesie Krzyż (J 19,16-17)

Rozważanie przygotowała młodzież z Haiti.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Jezus dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki,

które po hebrajsku nazywa się Golgota. (J 19,17)

 

Krzyż niesiony z miłością jest symbolem nadziei.

Święty Jan Paweł II podarował nam w Krzyżu Światowych Dni Młodzieży sztandar nadziei. Jest to symbol nadziei, sztandar Jezusa, to znak złożenia się w ofierze, które zbawia. Jest to symbol miłości, ogarniającej wszystkich, symbol otwartych ramion Odkupiciela, który uczynił ze świętego drzewa Krzyża znak chwały, tron zabitego Baranka, trybunał, przed którym jesteśmy sądzeni z miłością.

W pielgrzymce Krzyża Światowych Dni Młodzieży to święte drzewo, które młodzi z całego świata zanieśli do tak wielu miejsc, wskazuje na życie, które jest ofiarowywane. Równocześnie zaprasza nas, byśmy zjednoczyli w tym Krzyżu wszystkie cierpienia świata, wszystkie krzyże, które tak wielu niesie na barkach, krzyże wielu dramatów i ogromnych cierpień wszystkich ofiar każdego rodzaju przemocy.

Módlmy się:

Panie, spraw, abyśmy umieli wychodzić naprzeciw człowiekowi ubogiemu, słabemu, cierpiącemu, wykluczonemu i zmarginalizowanemu. Udziel nam Twego Ducha, abyśmy potrafili przyjąć krytyczną i czynną postawę wobec aktualnej rzeczywistości, proroczo potępiając sytuacje niesprawiedliwości, jakich doświadczają młodzież i dzieci w naszych krajach Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Niech Matka Boża Nieustającej Pomocy, z tak wielką miłością czczona na Haiti, ukazuje nam Jezusa, którego spotkała na Drodze Krzyżowej. Niech Ona, Matka pocieszenia i siły, Pani nadziei, zgromadzi w swoim matczynym sercu krzyk tak wielu ofiar i niech nauczy nas zdrowej drogi przebaczenia i pojednania.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja VIII – Cyrenejczyk pomaga Jezusowi (Mk 15,21)

Rozważanie przygotowała młodzież z Brazylii.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. (Mk 15,20b-21)

 

Niech Jego Krzyż będzie naszym krzyżem; bądźmy solidarni w niesieniu krzyża świata z miłością.

Młodzi ludzie wiedzą, co to solidarność, współczucie, dzielenie życia, spotkania budujące mosty i otwierające drogę do braterstwa. W drodze do zwycięstwa Jezusa, którą obecnie idziemy, Szymon Cyrenejczyk reprezentuje każdego z nas, wzywa nas i zachęca, aby wszystkie inicjatywy, które rodzą braterstwo i solidarność, znalazły swoją silną motywację w tej stacji.

Wielokrotnie słyszymy, że młodzi są nadzieją. Niech ta nadzieja będzie znakiem naszej tożsamości i sposobem naszej obecności w świecie pozbawionym miłości i radości

Módlmy się:

Panie Jezu, pociesz i wlej nadzieję w tylu młodych ludzi na świecie, którzy czują się pokonani przez brak miłości i brak możliwości rozwoju.

Niech Matka Boża Niepokalanie Poczęta z Aparecida nauczy nas być hojnymi w misyjnym zapale niesienia światu orędzia wiary i nadziei.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja IX – Jezus spotyka kobiety jerozolimskie (Łk 23,27-28)

Rozważanie przygotowała młodzież z Dominikany.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. (Łk 23,27)

 

Kobiety od zawsze są znakiem szczerej miłości i zachwycającej wierności, a tak często są zdradzane i poniżane, ponieważ ignorowana jest ich wartość i godność.

Niewiasty jerozolimskie ukazują nam blask łask i cnót kobiet biblijnych, które je poprzedzały: Ewy, Sary, Rebeki, Racheli, Judyty, Noemi, Rut, a także tych, które – jak one – zostały obdarzone błogosławieństwem życia w czasach Jezusa: Elżbiety, Marii Magdaleny, Salome oraz tych, które w historii wiary były świetlistymi gwiazdami na drodze Kościoła: matek, męczennic, doktorów, założycielek, misjonarek.

Także dziś pokazują one oblicze delikatne, pełne hojności i słodyczy, które świat tak często lekceważy i ignoruje.

Módlmy się:

Panie Jezu, prosimy Cię za wszystkie kobiety, które są dyskryminowane z powodu płci, nierówności, uprzedzeń, za te, które toczą walkę o życie w rzeczywistości wykorzystywania, ubóstwa, samotności, przemocy, handlu ludźmi, niewolnictwa. Prosimy, obdarz je Twoim Duchem, aby napełnione Twoim światłem i mocą, mogły powiedzieć „tak” nowemu życiu.

Przez wstawiennictwo Matki Bożej z Altagracia z Republiki Dominikany prosimy Cię, Panie, aby Dziewica wierna, Kobieta uwielbiona, która jest pierwowzorem każdej kobiety, przypominała nam miłość, jaką Ty, Jezu, otaczałeś kobiety, które spotykałeś w swoich czasach, Ty, Panie, który jesteś obrońcą ich godności.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja X – Jezus przybity do krzyża (Mk 15,21)

Rozważanie przygotowała młodzież z Kolumbii.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję.

Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka! (J 14,27)

 

My, młodzi, wiemy, że pokój zawsze jest darem, jest darem wypływającym z hojnej miłości Boga, niewyczerpanego źródła miłosierdzia.

Na drzewie Krzyża wzniesionym na szczycie Kalwarii Jezus jest Panem. Jego Ciało przepełnione miłością wznosi się ponad wszelkim stworzeniem jako flaga nadziei, jako hojne zwycięstwo miłości, jako ofiara, która zbawia ludzkość i ostatecznie przywraca więzy miłości, które grzech zerwał na początku historii ludzkości, a co jest widoczne w prawach człowieka tak często łamanych i tak wykrzywianych w naszej bolesnej historii, w przemocy i zemście, która niszczy kraje i rodziny.

Módlmy się:

Panie, obdarz nas Twoim miłosierdziem, abyśmy umieli przebaczać, abyśmy ponownie spotkali się jako bracia i potrafili pokonać wrogość, wyrzec się zemsty i otworzyć na wspólne życie oparte na sprawiedliwości, prawdzie i kulturze braterskiego spotkania.

Za wstawiennictwem Matki Bożej Różańcowej z Chiquinquirá z Kolumbii udziel nam, Panie, prawdziwego pokoju, który wypływa z pełnej miłości ofiary Twojego życia na Krzyżu.

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja XI – Jezus obiecuje swoje Królestwo żałującemu łotrowi (Łk 23,39-43)

Rozważanie przygotowała młodzież z Portoryko.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział:

Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. (Łk 23,42-43)

 

Jako młodzi rozumiemy, że prawdziwe szczęście nie może być budowane na drodze korupcji i kłamstwa, jak próbuje to czynić dzisiejszy świat.

Jezus na Krzyżu ma klucze do królestwa nadziei i może otworzyć wszystkim serce miłosiernego Ojca, w którym każdy ma swoje miejsce, bo są w Nim miłość i przebaczenie. Dobry łotr przy końcu swojego życia rozpoznał, że szczere i czyste spojrzenie Jezusa obmywa jego winy. Jezus uwolnił go od skutków dramatycznego i smutnego życia.

W tym świecie, w którym korupcja spowodowała tak wiele ran i odrzucenie prawdy, słowo Jezusa wzywa nas do nawrócenia, do budowania Królestwa i obiecuje nam jasny i pogodny raj, przejrzysty i radosny pokój, nowe życie pełne radości.

Módlmy się:

Panie Jezu, otwórz nam drzwi Twego serca, spraw, abyśmy w Tobie odnaleźli źródło prawdy, rzekę miłości, która oczyszcza nasze życie.

Niech Matka Bożej Opatrzności z Portoryko przypomina nam, że Ty jesteś jedynym, który może doprowadzić nas do portu nadziei, do prawdziwego życia, do Królestwa radości, do świętości, która pokonuje zło i daje życie wieczne.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja XII – Matka i uczeń pod krzyżem Jezusa (J 19,26-27)

Rozważanie przygotowała młodzież ze Stanów Zjednoczonych Ameryki.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. (J 19,25-27)

 

Nie możesz żyć bez matki. Maryja, Matka, dała nam w Betlejem błogosławiony owoc swojego łona. Szła za swym Synem w milczeniu pełnym hojności i posłuszeństwa: w Kanie pokazała nam drogę wierności, a na Golgocie obok krzyża, według Ewangelii św. Jana, zrozumiała, że stojący tam młody człowiek uobecniał wszystkich ludzi, którzy zostali Jej powierzeni, aby widzieli w Niej wierną uczennicę, opatrznościową Matkę, najdoskonalszy wzór świętości życia.

Dniom Młodzieży zawsze towarzyszyła Maryja. Stała się Matką uczniów i, wiecznie młoda, nadal z matczyną dobrocią otacza opieką wrażliwość młodości, potrzebę czułości i dobra, broni młodych przed złem grzechu i goryczą samotności. Już w pierwszej godzinie ewangelizacji Matka była filarem wsparcia, a Jej obecność otwierała drogi i serca.

Módlmy się:

O Panie, nasz Boże, gdy Twój Syn wisiał na Krzyżu, Jego Matka stała obok i współdzieliła Jego cierpienie. Spraw, aby Twój Kościół, który razem z Maryją łączy się w przeżywaniu męki Chrystusa, miał również udział w Jego zmartwychwstaniu.

Maryjo Niepokalanie Poczęta, Ty, która jesteś naszą chlubą i która otaczasz nas matczyną troską, pozdrawiamy Cię z ufnością i miłością. Pomóż nam, abyśmy zawsze byli uważni na głos Boga, abyśmy nie byli głusi na krzyk ubogich, cierpienie chorych, los odrzuconych, abyśmy nie byli obojętni wobec samotności ludzi starczych, bezbronności dzieci, abyśmy kochali i szanowali ludzkie życie.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

 

Stacja XIII – Jezus umiera na krzyżu (Łk 23,44-46)

Rozważanie przygotowała młodzież z Meksyku.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. (Łk 23,44-46)

 

Śmierć Jezusa nie jest porażką, jest zwycięstwem życia, miłości i nadziei.

Śmierć Jezusa na krzyżu jest równocześnie poświęceniem i ofiarą, jak darem i światłem. Z boku Chrystusa wypłynęła rzeka światła i życia. Jego przebite ciało odzwierciedla cierpienia wszystkich czasów, całej historii. Jego słowa są zwycięstwem, Jego milczenie jest krzykiem nadziei, Jego otwarte serce króluje w pokoju i jest płomieniem żywej miłości, płomieniem, który oczyszcza, uzdrawia, odkupia i pociesza.

W naszym świecie terroryzm zniszczył wiele istnień ludzkich, morderstwa złamały wiele serc. Jezus umarły na krzyżu staje się głosem tak wielu ofiar, aby powiedzieć nam, z jaką miłością powinniśmy bronić, szanować i troszczyć się o życie.

Módlmy się:

Panie Jezu, Twoja śmierć dała nam życie. Dlatego przedstawiamy Ci, Panie, życie tak wielu młodych ludzi, którzy przechodzą przez ciemne doliny, młodych, których życie jest w niebezpieczeństwie, młodych, którzy stali się celem bezlitosnych ataków.

Przez wstawiennictwo Matki Bożej z Guadalupe, którą męczennicy meksykańscy obejmowali z miłością podczas tortur, która czułą miłością otaczała młodego męczennika św. Jose Sáncheza del Río, prosimy Cię, Panie życia, pomagaj nam nieustannie ukazywać młodym prawdziwe życie, dawać im większą nadzieję, radość, która przezwycięży ból i rozświetli jego mrok.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

Stacja XIV – Jezus złożony do grobu (J 19,41-42)

Rozważanie przygotowała młodzież z Nikaragui.

 

Kłaniamy Ci się, Panie, Jezu Chryste, i błogosławimy Tobie,

żeś przez Krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

 

A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu. (J 19,41-42)

 

Widzimy, że grób Jezusa to nie koniec, lecz chwalebny początek, brama, z której wypływają życie i pokój.

Życie kwitnie w ciele Jezusa, które namaszczone balsamem królów, owinięte płótnem utkanym przez łaskę i miłosierdzie oczekuje na wielkanocny poranek, aby zwycięsko powstać.

Istnieje wiele grobów: niektóre wyrzeźbione przez ludzi, inne otwarte we wnętrznościach ziemi, aby przyjąć ciała tak wielu zmarłych, tak wielu ofiar przemocy i braku miłości. Ale jest jeden grób, który woła do nieba i ujawnia straszliwe okrucieństwo ludzkości: to grób otwierający się w łonach matek, z których wydzierane jest niewinne życie. Jest to grób, w którym spoczywają nowi niewinni męczennicy, ofiary aborcji, podobni do dzieci z Betlejem, grób, z którego nieustannie wydobywa się w świat krzyk zduszonych głosów, błaganie rozdzieranych ciałek, głęboki smutek łamanych praw, najwyższej niesprawiedliwości, odmawiającej im prawa do życia.

Niech Bóg sprawi, byśmy stali się społeczeństwem prawdziwie ludzkim, zdecydowanie broniącym życia, aby prawa zabijające niewinne życie, zostały usunięte na zawsze.

Módlmy się:

Panie Jezu, spraw, aby młodzi ludzie na całym świecie stali po stronie życia, aby stali po stronie niewinnych dzieci, które mają prawo urodzić się i żyć.

Niech najczystsza Niepokalanie Poczęta Dziewica, która króluje w Nikaragui, uczy nas świętej wartości życia od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci, aby już nikt nigdy nie budował grobów w świętych łonach matek.

 

Oto ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego słowa!

 

Od Krzyża do Światła

Rozważanie przygotowała młodzież z Panamy.

 

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Mt 28,18-20)

 

Rozświetlony Krzyż jest znakiem misji, wezwaniem, by stawać się światłem, nadzieją, życiem.

Musimy przekonać świat o wierze, która przemienia, o nadziei, która wyzwala ludzkość z bólu grzechu i śmierci. Jezus żyje! To wyśpiewujemy, o tym krzyczymy, to, podążając za Nim, głośmy każdym sercem odmłodzonym wielkanocną radością, oświeceni łaską chrztu świętego, która odnawia się w nas, gdy słyszymy, że w łonie Kościoła wszyscy odrodziliśmy się w Chrystusie, wszyscy jesteśmy narodzeni na nowo.

Módlmy się:

Panie Jezu, spraw, aby wszyscy młodzi stali się misjonarzami prawdy, prawdziwymi świadkami Twojego Krzyża, Twojej drogi życia, Twojego słowa pociechy, radości i nadziei.

Niech Matka Boża la Antigua, ewangelizatorka, która jako pierwsza ukazała nam oblicze Pana, pomoże nam, stąd – z Panamy – ofiarować światu naszą pełną światła radość, która nazywa się: misja i nadzieja. Alleluja!

 

Galeria zdjęć z Drogi Krzyżowej: https://www.flickr.com/photos/155527115@N05/albums/72157706077335505

Zostaw komentarz

KBO ŚDM
Krajowe Biuro Organizacyjne Światowych Dni Młodzieży to kościelna jednostka organizacyjna powołana przez Konferencję Episkopatu Polski, której zasadniczym celem jest koordynacja przygotowań, zgłoszeń i uczestnictwa polskich grup w światowych spotkaniach młodzieży.

Wspomóż działalność Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży:

Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika w zależności od konfiguracji przeglądarki Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close